Zakopiański PKS przymierza się do budowy nowego dworca dla autobusów. Tymczasem na kolejowym dworcu nadal nic nie drgnęło. Stan budynku jak i placu przy dworcu jest katastrofalny.
Przyjeżdżający do Zakopanego pociągami turyści są zaskoczeni tym, jak wygląda jedno z najważniejszych miejsc w centrum miasta.
- Bajzel! - denerwuje się Marek Borejko z Warszawy. - Jestem zszokowany tym, że dworzec ten chyba jeszcze od czasów Austro-Węgier nie był remontowany. To nie do pomyślenia, aby tak nie dbać o miejsce, przez które przewija się tysiące turystów.
Pawdę widać gołym okiem. Plac, na który wychodzi się z peronów przy dworcu PKP, to niemal księżycowy krajobraz. Wszędzie dookoła dziury, kałuże i rozsypująca się nawierzchnia.