Poznańska Fabryka Pojazdów Szynowych (spółka - córka Cegielskiego) podpisała kontrakt na produkcję dwóch wagonów dla białoruskiej kolei. Firma jest też bliska zdobycia zamówienia na dostarczenie 17 wagonów osobowych dla PKP Intercity. To ponad 110 milionów złotych przychodu i nowe miejsca pracy.
PKP Intercity chce kupić 30 wagonów. Łączna cena zamówienia to ponad 230 milionów złotych. Przetarg został podzielony na dwa zadania. Pierwsze z nich, o wartości około 112 milionów złotych, obejmuje dostarczenie 17 wagonów w czterech typach: bezprzedziałowych (1 i 2 klasa) i przedziałowych (1 i 2 klasa). Po otworzeniu kopert z ofertami okazało się, że jedynym chętnym do realizacji tego zamówienia jest Fabryka Pojazdów Szynowych z Poznania.
- Myślę, że fakt, że jedynie my zgłosiliśmy się do tego zadania wynika z tego, że zamawiający chce bardzo szybko otrzymać nowy tabor - tłumaczy Bogdan Pohl, zastępca dyrektora do spraw produkcji i handlu FPS.
Przedstawiciele fabryki zapewniają jednak, że są w stanie wybudować w terminie te wagony. Przewidują, że pierwszy z nich wyjechałby z linii produkcyjnej już za rok. To nawet o trzy miesiące szybciej niż oczekuje tego PKP Intercity.
- Jesteśmy przygotowani. Musimy się jednak uzbroić w cierpliwość . Jeżeli nie będzie żadnych problemów proceduralnych to powinniśmy podpisać ten kontrakt na przełomie lutego i marca - dodaje Bogdan Pohl.
- O tym czy FPS otrzyma tę umowę zadecyduje komisja przetargowa. Trudno określić termin ostatecznej decyzji - zaznacza Adrianna Chibowska, rzecznik prasowy PKP Intercity.
Z dotychczasowej współpracy między tymi podmiotami wynika, że nie powinny wystąpić żadne problemy proceduralne. Do tej pory oferty złożone przez Cegielskiego były bowiem bardzo wysoko oceniane przez kierownictwo PKP Intercity. Przypomnijmy, że w połowie zeszłego roku poznańska spółka zdobyła zamówienie na remont główny i modernizację ponad 60 wagonów należących do tego samego przewoźnika.
Wartość kontraktu wyniosła ponad 117 milionów złotych. Dzięki temu zleceniu fabryka ma zapewnioną pracę do końca tego roku.
Prawdopodobne wygranie kolejnego przetargu zmusi władze FPS do zwiększenia zatrudnienia. Tym bardziej, że poznańska spółka ma również spore szanse na wykonanie drugiego zadania z przetargu ogłoszonego przez PKP Intercity. Obejmuje ono produkcję 10 wagonów sypialnych i 3 restauracyjnych. Oprócz FPS zgłosiła się także bydgoska PESA, która ma mniejsze doświadczenie w produkcji wagonów.
FPS podpisała też kontrakt z białoruskimi kolejami. To już druga umowa z tym przewoźnikiem zawarta w ostatnim czasie. W tym kwartale poznańska firma liczy na kolejne zlecenie. - W przyszłych negocjacjach spodziewamy się większego zamówienia - zapowiada B. Pohl.
- Spółka się rozwija, zdobywamy kolejne zamówienia. W tym roku najprawdopodobniej damy pracę dodatkowo ponad setce specjalistów - mówi Bogdan Pohl. Już teraz firma potrzebuje monterów mechanicznych i elektrycznych.
To jednak nie wszystko. FPS zamierza w tym roku wziąć także udział w największym od lat przetargu PKP Intercity na dostarczenie 20 składów zespolonych pociągów, które na polskich torowiskach będą mogły osiągnąć prędkość 250 kilometrów na godzinę. - Ta inwestycja będzie nas kosztowała około 1,5 miliarda złotych - mówi Adrianna Chibowska.
W planach zakładu jest także udział w przetargu na dostawę tramwajów niskopodłogowych dla Poznania.

