Dworzec Główny PKP w Gdańsku przestanie straszyć podróżnych. W nocy budynek dworca ma być nieczynny, a od godz. 20 nie będzie wejścia na galerie handlowe
O dramatycznej sytuacji na gdańskim dworcu napisaliśmy w "Gazecie" 2 kwietnia. - Nie gniewajcie się, ale to najgorszy smród, jaki kiedykolwiek czułam. - tak wizytę na dworcu w Gdańsku komentowała m.in. Sonia z Portugalii. I nie była to opinia odosobniona.
W listach do redakcji po naszej publikacji na temat stanu dworca, a także na forum internetowym, czytelnicy bardzo krytycznie wypowiadali się np. o warunkach, w jakich muszą kupować bilety.
W poniedziałek odbyło się spotkanie dotyczące sytuacji na dworcu, w którym udział wzięli przedstawiciele miasta, policji, Straży Miejskiej, Służby Ochrony Kolei, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Sanepidu oraz spółek z Grupy PKP (obecny był m.in. nowy dyrektor spółki PKP Dworce Kolejowe w Gdańsku, która jest właścicielem dworca).
- Od wielu miesięcy stan dworca pogarszał się. Dlatego poprosiliśmy różne służby o przeprowadzenie kontroli. Na dzisiejszym spotkaniu przedstawiliśmy ich wyniki kolejarzom - mówi Antoni Szczyt, zastępca dyrektora wydziału gospodarki komunalnej w Urzędzie Miasta Gdańska.
Z inicjatywy magistratu powstał również plan działań, które muszą być podjęte w najbliższym czasie, by poprawić sytuację na dworcu i w jego okolicach.
Przede wszystkim uzgodniono, że górne piętra budynku będą zamykane od godz. 20. W większości puste boksy handlowe stały się bowiem częstym miejscem na nocleg dla bezdomnych.
- W ciągu kilku tygodni zainstalujemy kraty, które w godzinach wieczornych będą zamykane - deklaruje Adam Neuman, nowy dyrektor spółki PKP Dworce Kolejowe w Gdańsku.
Na kilka godzin nocnych dworzec ma być też zamykany w celu kompleksowego czyszczenia. A Służba Ochrony Kolei, Straż Miejska i Policja będą wspólnie pomagać zarządcy wyprowadzać bezdomnych z budynku.
PKP Dworce Kolejowe mają również zweryfikować umowę z firmą sprzątającą budynek, do której zastrzeżenia ma zarówno Straż Miejska, jak i Sanepid.
Wszystkie służby zobowiązały się do wzmożonych kontroli dworca i jego okolic. Na 28 kwietnia zaplanowano spotkanie, na którym zostaną podsumowane podjęte działania.
Co, jeżeli nic się nie zmieni? - W związku z brakiem porządku na dworcu nałożyliśmy na administratora budynku mandat w wysokości 500 zł za niedopełnienie obowiązków. Jeżeli to nie przyniesie skutku, możemy skierować sprawę do sądu grodzkiego, który z kolei może nałożyć na taką osobę grzywnę, nawet w wysokości 5 tys. zł - mówi Artur Młodawski, kierownika referatu Gdańsk Śródmieście Straży Miejskiej.
W przypadku nagminnego łamania przepisów sanitarnych Państwowa Inspekcja Sanitarna może wydać decyzję o zamknięciu budynku.
- Dworzec ma być w I lidze czystości wśród dworców kolejowych - mówi Antoni Szczyt.
