Piętrusy pojadą na bocznicę czy ze stolicy do Radomia?

Wagon piętrowy pociągu Push-Pull dla Kolei Mazowieckich (fot. Gazeta.pl)

Ważą się losy kupionych w Niemczech piętrowych pociągów typu push & pull. Żeby nie stały w polu, Koleje Mazowieckie muszą szybko wynająć lokomotywy. Zgłoszona wczoraj oferta okazała się jednak dość droga Produkowane w niemieckim Görlitz przez firmę Bombardier piętrowe wagony podobnie jak montowane w Siedlcach składy typu Flirt będą ogromną zmianą jakościową na torach w naszym regionie. Dotychczas pasażerowie musieli jeździć niemal wyłącznie składami elektrycznymi, które skonstruowano w latach 50. ubiegłego wieku. Są głośne i mają kiepskie przyspieszenie. Stare wagony udało się jedynie odmalować i w części z nich wymienić siedzenia.

W niemieckich piętrusach pasażerowie mają podróżować na wygodnych siedzeniach w wyciszonym i klimatyzowanym wnętrzu. Koleje Mazowieckie wspólnie z władzami województwa zdecydowały, że będą kursować na trasie z Warszawy do Radomia i Skarżyska-Kamiennej. Powinny się na niej pojawić 1 września. Ten termin zostanie jednak dotrzymany tylko wtedy, jeśli kolejowej spółce uda się wynająć lokomotywy, które da się podłączyć do nowych wagonów. Urzędnicy przygotowali w pośpiechu przetarg na pociągi i nie zatroszczyli się o to, w jaki sposób będą ciągnięte. Najpierw nie wypalił przetarg na zakup lokomotyw. W końcu zapadła decyzja o ich wynajęciu. Wczoraj było drugie podejście do niego.

Zgodnie z przewidywaniami zgłosiła się tylko jedna firma - to PKP Cargo, które ma najwięcej lokomotyw w Polsce. Część z nich stoi bezużytecznie na bocznicach w całym kraju. Szefowie spółki, przeczuwając, że ich oferta będzie jedyna, zaproponowali dość wysoką cenę za wynajem lokomotyw. Za dwuletnie usługi chcą ponad 35 mln zł. Tymczasem Koleje Mazowieckie planowały wydać na ten cel niecałe 25 mln zł. Jak powiedział nam niedawno prezes PKP Cargo Wojciech Balczun, spółka zaproponowała swoje usługi na warunkach komercyjnych. Twierdzi, że dotychczas, wynajmując lokomotywy innym kolejowym spółkom, np. PKP Intercity, ponosiła straty.

Decyzja w sprawie przetargu na wynajem lokomotyw ma być podjęta wspólnie z właścicielem Kolei Mazowieckich, czyli samorządem województwa. Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza, nie wyklucza innego wariantu. - Zwróciła się do nas jedna z firm zagranicznych, która również zaoferowała swoje usługi. Tyle że na nieco innych warunkach. W najbliższych dniach zdecydujemy, co będzie dalej z przetargiem.

Tymczasem już pod koniec lipca do Warszawy ma dotrzeć z Niemiec 26 wagonów piętrowych, które muszą jeszcze uzyskać wszelkie pozwolenia na wożenie pasażerów. Jesienią dojedzie jeszcze 11 tzw. wagonów sterowniczych. Znajdą się w nich kabiny dla maszynisty, które nie będą jednak wykorzystywane przynajmniej przez dwa lata. Pociągi typu push & pull zgodnie z nazwą są ciągnięte lub pchane. Jeśli pociąg zmienia kierunek jazdy, nie trzeba podłączać lokomotywy na drugim końcu składu. Maszynista musi tylko przejść do owego wagonu sterowniczego. Problem w tym, że w Polsce raczej nie ma takich lokomotyw, które współpracowałyby z takimi składami. Koleje Mazowieckie dopiero zamierzają je kupić. Na torach pojawią się najwcześniej w 2010 r.


Średnia ocen
(1 vote)