Mieszkańcom Drzewicy udało się wywalczyć przywrócenie połączenia kolejowego do Radomia. Teraz chcieliby wznowienia kursowania pociągów na linii Radom - Tomaszów i utrzymania dalekobieżnego pociągu "Wieniawski". Działają wspólnie ze Stowarzyszeniem "Kocham Radom", które z prośbą o wsparcie akcji zwróciło się do samorządów leżących wzdłuż tej linii.
- Pomiędzy Radomiem a Tomaszowem ruchu pasażerskiego nie ma już od ponad dwóch lat - mówi Witold Chotecki z Drzewicy, walczący o połączenia kolejowe ze swoim miastem. - Z Łodzi nie dojeżdża do nas nic. W ubiegłym roku - po licznych naciskach - przywrócono jedno połączenie, pociąg pośpieszny "Wieniawski" Lublin-Radom-Łódź-Poznań. Ale w grudniu ma być ono zlikwidowane. To skandal, co kolej wyprawia.
- Jeśli pociąg cieszy się zainteresowaniem podróżnych, to jego utrzymywanie ma sens - mówi Łukasz Kurpiewski, rzecznik prasowy PKP Przewozy Regionalne w Warszawie. - A w przypadku "Wieniawskiego" tak, niestety, nie jest. Z naszych badań wynika, że korzysta z niego raptem kilkanaście osób. Jego utrzymywanie przynosi firmie duży deficyt. I to jest jedyny powód jego likwidacji.
Rzecznik dodaje, że połączenie przywrócono po rocznej przerwie, ekonomia wzięła jednak górę. Przekonuje, że gdyby zainteresowanie podróżnych pociągiem było takie, jakie wykazują w jego obronie stowarzyszenia, to na pewno by kursował.
- Mimo że teraz jeździ nim mało osób, to jednak w okresie szkolnym podróżują nim tłumy - zapewnia tomaszowianka Agata Golenia, studiująca w Poznaniu. - Pociąg był już niejednokrotnie likwidowany. Dla nas oznacza to zawsze jedno, duże utrudnienia. Gdy go wcześniej zlikwidowali, jeździłam autobusami. W podróży byłam od godz. 11 do 19.
W sprawie likwidacji pociągu "Wieniawski", jadącego m.in. przez Drzewicę i Tomaszów, już wielokrotnie interweniował Klub Miłośników Kolei z Radomia. - Odnieśliśmy wrażenie, że PKP robiły i robią wszystko, aby ten pociąg utrącić - mówi Andrzej Lewandowski, przewodniczący klubu. - "Wieniawski" to naturalny korytarz łączący wschód z zachodem. Już wysłaliśmy skargi do rzecznika praw pasażera w Krakowie i do rzecznika praw obywatelskich. Argumentacja, że jeździ na tej trasie mało osób jest śmieszna.
Akcję przywrócenia połączeń na trasie Radom - Tomaszów oraz utrzymania pociągu Lublin - Poznań zdecydowanie popierają władze Tomaszowa.
- To duże miasta akademickie, w których uczy się wielu studentów z naszego regionu - mówi prezydent Rafał Zagozdon.
O utrzymanie "Wieniawskiego" na starej trasie zabiegają również samorządowcy Lubelszczyzny. - Oni chcieliby, aby pociąg ten dojeżdżał do samej granicy - mówi Witold Chotecki. - Myślą już o mistrzostwach Europy 2012 i kibicach, którzy mogliby dojechać na nasze stadiony.
