Zakopiański dworzec wstydem dla miasta

Dworzec PKP w Zakopanem

Zakopiański PKS przymierza się do budowy nowego dworca dla autobusów. Tymczasem na kolejowym dworcu nadal nic nie drgnęło. Stan budynku jak i placu przy dworcu jest katastrofalny.

Przyjeżdżający do Zakopanego pociągami turyści są zaskoczeni tym, jak wygląda jedno z najważniejszych miejsc w centrum miasta.

- Bajzel! - denerwuje się Marek Borejko z Warszawy. - Jestem zszokowany tym, że dworzec ten chyba jeszcze od czasów Austro-Węgier nie był remontowany. To nie do pomyślenia, aby tak nie dbać o miejsce, przez które przewija się tysiące turystów.
Pawdę widać gołym okiem. Plac, na który wychodzi się z peronów przy dworcu PKP, to niemal księżycowy krajobraz. Wszędzie dookoła dziury, kałuże i rozsypująca się nawierzchnia.
W nie lepszym stanie jest sam budynek dworca. - Mieszkamy tam, w lokalach nad dworcem, i do niedawna jak padał deszcz, lało się nam na głowy - mówi jeden z lokatorów. - Natychmiast trzeba wymieniać stolarkę okienną i remontować elewację. W przeciwnym wypadku może się zdarzyć tak, że jakiś kawał tynku spadnie na podróżnego.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że przez chroniczny brak pieniędzy PKP w najbliższym czasie z zakopiańskim dworcem nic nie zrobi.
- Nie miałem żadnych wiadomości, aby planowano jego remont - rozkłada ręce Andrzej Jeleń, naczelnik PKP Zakopane. - Być może coś jeszcze się zmieni w ciągu roku.
A kolejny sezon tuż-tuż.


Źródło: 
Gazeta Krakowska
Średnia ocen
(2 votes)