Pociąg do wielkiego miasta

Inwestycje na kolei nabierają tempa

W przyszłym roku ruszą wielkie remonty linii kolejowych wokół Krakowa. To pierwszy krok do stworzenia nowoczesnej kolei podmiejskiej. Kiedy mieszkańcy Bochni czy Skawiny będą w kwadrans dojeżdżać do centrum miasta i przesiadać się na szybkie tramwaje? Urzędnicy nie potrafią precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie.

Roman Ciepiela, wicemarszałek województwa odpowiedzialny za organizację transportu publicznego w województwie, tak wyobraża sobie działanie sytemu: - Jeśli jestem mieszkańcem Gdowa, to rano wsiadam w samochód i jadę do Wieliczki. Nie patrzę nawet na rozkład jazdy. Wiem, że co 10 minut kursują pociągi. Szybko dojeżdżam do Krakowa i wysiadam w Płaszowie, na Grzegórzkach lub na dworcu. Obok czeka szybki tramwaj. Wszystko na jednym bilecie - mówi.

Dziś są to jednak tylko wyobrażenia. Kiedy przybiorą realne kształty? Z najbliższych planów wynika, że infrastruktura kolejowa powstawać będzie pod kątem organizacji Euro 2012 jedynie na trasach wschód - zachód. Później dopiero przyjdzie czas na organizowanie połączeń. Dojeżdżający z gmin wokół Krakowa muszą więc jeszcze poczekać na szybkie i nowoczesne pociągi podmiejskie. Zamiast nich będą zapewne dalej korzystać z prywatnych busików i komunikacji miejskiej.

Tak jak mieszkańcy Skawiny, którzy podróżują prawie wyłącznie autobusami miejskimi. - Po likwidacji połączeń kolejowych ludzie nie mieli czym jeździć do pracy. Ostatnio nieco zrobiono przy okazji pociągu papieskiego. Zmodernizowano trochę linię, ale to takie... malowanie starej baby - mówi Stanisław Żak, wiceburmistrz Skawiny.

Kolej zintegrowana z transportem miejskim w założeniu ma kursować do Krakowa z Miechowa, Trzebini, Spytkowic, Kalwarii Zebrzydowskiej, Wieliczki i Bochni. Pociągi jeździłyby z taką samą, nieprzekraczającą pół godziny, częstotliwością. W Krakowie powstałoby kilkanaście nowych peronów, m.in. w Bronowicach, Olszy, Dąbiu i kilku miejscach w Nowej Hucie. Tutaj na wysiadających z pociągów czekałyby krakowskie tramwaje.

Dzięki funduszom europejskim po raz pierwszy pojawiła się szansa na realizację idei. Przynajmniej częściowo. Pieniądze pochodzą z programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Z jego środków modernizowane będzie połączenie z zachodnią granicą kraju oraz linia kolejowa Psary - Kraków, których części obejmą przyszły system krakowskiej kolei aglomeracyjnej. Inwestycje powinny zostać zakończone do 2015 r.

Ponadto w zeszłym tygodniu Ministerstwo Infrastruktury przyznało Małopolsce dodatkowo 100 mln euro na modernizację połączenia z Wieliczką, remont Dworca Głównego i budowę peronów w okolicy Hali Targowej. Pieniądze trzeba wykorzystać przed 2012 r. Projekty nie obejmują jednak remontów na wszystkich kierunkach.

- Przede wszystkim rezygnujemy z kierunków północ i południe. Euro 2012 wymusza na nas, żeby przede wszystkim zadbać o linie z zachodu na wschód - mówi wicemarszałek Roman Ciepiela. Urząd Marszałkowski będzie współfinansował modernizację linii kolejowych. - Na tych szynach, które mamy teraz, nie ma co marzyć o porządnej kolei podmiejskiej. Nie da się tu osiągnąć ani odpowiedniej szybkości, ani częstotliwości - mówi Ciepiela.

Za remonty torów odpowiedzialna jest spółka PKP Polskie Linie Kolejowe. - Będziemy modernizować linie w województwie, aby możliwa była jazda z prędkością 160 kilometrów na godzinę. Po tych samych szynach będą jeździć pociągi podmiejskie - zapewnia Włodzimierz Żmuda, dyrektor regionalnego oddziału PKP Polskie Linie Kolejowe, która odpowiada za utrzymanie i rozbudowę torów. Najpierw nowe szyny połączą Bieżanów i Wieliczkę.

Równocześnie PKP PLK rozpoczną modernizację linii do Trzebini, a następnie do Podłęża i Bochni. Zostanie zelektryfikowana linia prowadząca do portu lotniczego w Balicach. Modernizowany też będzie krótki odcinek w kierunku Skawiny i część Centralnej Magistrali Kolejowej z Krakowa do Zastowa.

- Dziś nie powiem, że wszytko skończymy do 2012 roku. Remonty torowisk do Wieliczki i Balic są pewne. Do Trzebini nie mamy pewności, ale będziemy się starać - mówi Włodzimierz Żmuda.

Tymczasem marszałek Ciepiela zapewnia, że do 2012 r. powstanie nowoczesne połączenie z zachodnią Małopolską. Ponadto w Wieliczce i Trzebini, w okolicach dworców, powstaną parkingi na kilkaset samochodów.

Równolegle modernizowane będą perony na krakowskim Dworcu Głównym w sąsiedztwie linii szybkiego tramwaju. Poza tym do 2012 r. powstanie minidworzec kolejowy w okolicach Hali Targowej. - Będzie zbudowany na obecnym nasypie, obok dużego węzła komunikacji tramwajowej. Tam też powstanie podziemny parking samochodowy - mówi wiceprezydent Wiesław Starowicz.

Modernizacja linii kolejowych to tylko pierwszy krok. Trzeba jeszcze zakupić tabor i stworzyć system połączeń. - Kolej aglomeracyjna to nie jest jeden projekt, ale przynajmniej kilka. Wynika to choćby z faktu, że PKP składa się z kilkunastu odrębnych spółek. Jedni zajmują się peronami, inni torami, a jeszcze inni pociągami. Gramy na kilku szachownicach jednocześnie - mówi Roman Ciepiela.

Między miastem a Urzędem Marszałkowskim istnieje spór o to, kto powinien obsługiwać krakowską kolej podmiejską. - Opowiadam się za zorganizowaniem przetargu na prywatnego operatora, innego od PKP Przewozy Regionalne - mówi wiceprezydent Wiesław Starowicz.

Samorząd wojewódzki ma jednak problem, bo rząd planuje przekazanie mu zarządzania spółką PKP Przewozy Regionalne. Spółka jest zadłużona, ponadto ma opinię archaicznie zorganizowanej i niereformowalnej. - Jeszcze nie wiemy, jak będzie funkcjonowała firma po przejęciu - mówi Irena Cebula, dyrektor Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim.

- Jest za wcześnie, by mówić o uruchomieniu jakichkolwiek nowych połączeń. Przewidujemy duży wzrost kosztów funkcjonowania spółki. Możemy mieć problem nawet z utrzymaniem dotychczasowej ilości połączeń - mówi dyrektor Irena Cebula.


Źródło: 
Dziennik
Średnia ocen
(1 vote)