W niedzielę w pierwszą trasę wyruszył nowiusieńki szynobus, który kupił marszałek od bydgoskiej firmy PESA.
To już czwarty, ostatni autobus szynowy zamówiony przez nasze województwo. Jest w kolorach lubuskiego, ma czerwone siedzenia. Pomieści nawet 300 pasażerów, można nim przewozić rowery. Ma klimatyzację i monitoring.
Bez problemu z szynobusu mogą też korzystać osoby niepełnosprawne. Cały jest dostosowany do ich potrzeb. Kosztował ponad 7,5 mln zł, z czego połowę dała Unia Europejska. Na co dzień pojazd będzie kursował na trasie Kostrzyn - Gorzów - Krzyż.
Lubuskie jest na czwartym miejscu w Polsce pod względem wykorzystania autobusów szynowych. Aż 60 proc. kolejowych przejazdów regionalnych w Lubuskiem wykonują już szynobusy. Pasażerowie mają nadzieję, że nowa maszyna będzie mniej pechowa od poprzedniczek. Te bowiem, chociaż są bardzo wygodne i dużo tańsze od normalnych pociągów, notorycznie się psują. W listopadzie ub.r. w 100 proc. dotychczasowe trzy szynobusy były sprawne jedynie przez trzy dni.
