14 lutego kolejowi przewoźnicy opublikują nowy rozkład jazdy. PKP Intercity na pewno zlikwiduje część połączeń z Lublina. - Wyślemy pociągi na te trasy - deklaruje marszałek województwa. Nowe składy Przewozów Regionalnych pojadą do Zamościa i Warszawy.
Od marca na kolei zacznie obowiązywać nowy rozkład jazdy. Nauczeni grudniowym zamieszaniem na dworcach PKP Intercity i Przewozy Regionalne dziś podadzą do wiadomości nowy rozkład. Dwa tygodnie przed jego wejściem w życie.
Z przecieków wiemy, że PKP Intercity chce zlikwidować kilka połączeń z Lublina. Kiedy "Gazeta" napisała, że na liście do wycięcia jest codzienny pociąg Lublin - Warszawa o godz. 5.55 zostaliśmy zasypani listami i wpisami na forum. Jak twierdzą nasi czytelnicy, skład jest wypełniony w stu procentach. Wielu mieszkańców dojeżdża nim do pracy i w stolicy są około godziny 8.30. Jak deklarują czytelnicy, likwidacja tego połączenia sprawi, że przesiądą się do busów, bo żadne wcześniejsze i późniejsze połączenie nie jest tak dogodne.
PKP Intercity też wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie uruchomi pociągu relacji Lublin - Zamość. Za to wyśle codzienny skład na trasę Zamość - Zielona Góra. Czyli łatwiej będzie się dostać do Rzeszowa czy Krakowa niż do stolicy województwa.
Sprawa tych połączeń otarła się o Sejm. Poseł PiS Sławomir Zawiślak od kilku tygodni bombarduje pismami w sprawie kolei ministerstwo infrastruktury i kolejowe spółki. Argumentuje np. że połączenie z Zamościa do Lublina (zostało zawieszone półtora roku temu) pozwoli mieszkańcom Roztocza na przesiadkę do pociągu do Warszawy a nawet dalej do Szczecina.
Jak się dowiedziała "Gazeta", w miejsca, które odpuszcza PKP Intercity, swoje pociągi pospieszne wyślą Przewozy Regionalne. To spółka, której właścicielem są wszystkie samorządy wojewódzkie dotujące firmę.
- Poprosiłem przewozy o przedstawienie mi danych co do możliwości kursowania na trasach, na których nie chce jeździć Intercity - mówi marszałek województwa Krzysztof Hetman. Chodziło głównie o badania obłożenia pociągów i kalkulacje finansowe.
Zapadła już decyzja, że marszałek i Przewozy Regionalne wyślą pociągi na te trasy. - Będzie połączenie Lublin - Zamość - zapewnia Hetman.
Pociąg ma kursować do października. Dlaczego nie dłużej. - Chodziło nam o połączenie z Roztoczem w sezonie wiosennym, letnim i wczesną jesienią. Ze względu na ruch turystyczny - dodaje Hetman i tłumaczy, że zainteresowanie tym pociągiem w październiku będzie już małe. Studenci dojeżdżający z Zamościa do Lublina, a czasami jeszcze dalej do Warszawy, zdaniem marszałka nie korzystają z kolei. - Busy do Lublina jeżdżą częściej, szybciej i są tańsze - mówi marszałek i dodaje. - To nie jedyna nasza decyzja. Pociągi pośpieszne Przewozów Regionalnych pojadą także na trasie Lublin - Warszawa. Chcemy w ten sposób wypełnić lukę, jaka powstanie po zlikwidowaniu połączeń przez Intercity.
Jak dokładnie będzie wyglądał rozkład jazdy i o których konkretnie godzinach będą odjeżdżać pociągi dowiemy się dziś. Już wiemy, że niektóre cięcia Intercity chce nam zrekompensować innymi połączeniami. Dowiedzieliśmy się, że ma zostać zlikwidowany pociąg Lublin - Świnoujście (godz. 19.55), ale w zamian spółka chce uruchomić połączenie do Warszawy (o godz. 19). W stolicy będzie można się przesiąść do pociągu w kierunku Świnoujścia.

